Kobieta w ciąży budująca pozytywne nastawienie psychiczne przed wyjazdem do szpitala na poród.

Z jakim obrazem porodu jedziesz do szpitala?

Jakie masz oczekiwania i jakie masz nastawienie? Oczekiwania mogą zmieniać sposób, w jaki przeżywasz doświadczenie porodu. 

Rozmawiałam z wieloma kobietami, które jeszcze przed porodem miały już w głowie gotowy film.

Nie film o swoim dziecku.

Film o porodówce, jakie osoby tam spotkają, z czym się będą mierzyć:

„Będę musiała o wszystko walczyć.” 

„Lekarz i tak zdecyduje za mnie.” „Położna mnie nie posłucha.” 

„Nie wytrzymam bólu.” 

„Jak tylko przekroczę próg szpitala, wpadnę w panikę ”

Nie biorą się te historie znikąd.

Kobiety słyszą opowieści swoich mam, koleżanek, czytają dramatyczne historie w internecie, oglądają filmy, słyszą o trudnych porodach.

Ważne jest, abyś nie nastawiała się na to, że Twój poród również taki będzie, bo to nie jest prawda. Nastaw się na najlepsze. Oczekuj dobra.

Tylko że później pojawia się coś bardzo ciekawego.

Umysł zaczyna szukać potwierdzenia tego, czego już się spodziewa, tak to działa. To lepiej spodziewać się najlepszego prawda?

Oczekiwania nie są obojętne.

Możemy zmienić nastawienie jeszcze zanim pojawi się doświadczenie porodu.

To jest ciekawy mechanizm naszego umysłu:

to, czego spodziewamy się wcześniej, może wpływać na to, jak później interpretujemy sytuację.

I właśnie dlatego tak bardzo zależy mi na przygotowaniu mentalnym kobiet do porodu.

Wyobraź sobie dwie kobiety

Obie jadą do tego samego szpitala.

Obie nie wiedzą, kto będzie miał dyżur.

Obie nie wiedzą, jak dokładnie rozwinie się akcja porodowa.

Pierwsza jedzie z myślą:

„Muszę uważać, bo będą chcieli zrobić coś przeciwko mnie.”

Ktoś wchodzi do sali i proponuje badanie.

W jej głowie natychmiast pojawia się:

„No właśnie. Zaczyna się.”

Personel proponuje zmianę postępowania.

„Wiedziałam. I teraz nie wiem co robić, co wybrać. 

Nawet neutralne sytuacje mogą być odczytywane jako zagrożenie.

A teraz druga kobieta.

Ona nie jedzie z przekonaniem, że wszystko będzie cudownie.

Nie wmawia sobie:

„Na pewno urodzę naturalnie, bez bólu, dokładnie tak, jak zaplanowałam.”

Jedzie przygotowana inaczej.

„Nie wiem, co się wydarzy, ale będę pytać.”

„Jeżeli czegoś nie rozumiem, poproszę o wyjaśnienie.”

„Jeżeli pojawi się zmiana planu, chcę wiedzieć dlaczego.”

„Mogę powiedzieć, czego potrzebuję.”

„Mogę się przestraszyć, ale wiem na czym mi zależy. 

Zauważ różnicę.

Chodzi o sposób wchodzenia w doświadczenie.

Pozytywne myślenie to za mało.

Potrzebujesz przygotowania.

Bo jeżeli będziesz sobie powtarzała:

„Na pewno wszystko pójdzie idealnie”,

a później wydarzy się coś nieplanowanego, możesz poczuć jeszcze większy lęk.

Ja wolę inne podejście.

Nie wiem dokładnie, jak będzie. Ale chcę wiedzieć, jak mogę reagować, kiedy sytuacja się zmieni.

To jest ogromna różnica.

Przygotowanie do porodu to również przygotowanie sposobu myślenia i reagowania i odpowiadania na niespodziewane sytuacje.

Możesz nauczyć się oddychać.

Możesz ćwiczyć pozycje porodowe.

Możesz spakować torbę.

Możesz napisać plan porodu.

I to wszystko jest bardzo dobre,ale dobrze jest również przyjrzeć się historiom i przekonaniom, które nosisz w swojej głowie.

Czy jedziesz rodzić z przekonaniem:

„Muszę walczyć”?

Czy może:

„Chcę współpracować, ale potrafię też powiedzieć nie, bo wiem jak chce i co jest dla mnie ważne”

Czy myślisz:

„Nie dam rady”?

Czy raczej:

„Nie wiem jeszcze, jak będę się czuła, ale będę przechodziła przez mój poród krok po kroku, jeden skurcz na raz.”

Czy myślisz:

„W szpitalu i tak nie mam nic do gadania”??

Czy to jest prawda?? Serio w to wierzysz?

Czy:

„Nie kontroluję wszystkiego, ale nadal mogę pytać, rozumieć i uczestniczyć w decyzjach.”

I dla mnie właśnie to jest przygotowanie do nieprzewidywalności porodu.

Nie tworzenie sobie bajki.

Nie obiecywanie idealnego scenariusza.

Tylko budowanie w sobie takiego sposobu myślenia, który mówi:

„Nawet jeśli coś się zmieni, nie stracę gruntu pod nogami.”

Bo fakty są takie, że nie jesteś w stanie przygotować się na każdą sytuację, która może wydarzyć się podczas porodu.

Ale możesz przygotować siebie na odpowiednią reakcję i odpowiedź.

Swoje pytania.

Swoją komunikację.

Sposób, w jaki reagujesz na zmianę.

Świadomość swoich możliwości.

I przekonanie, że w porodzie nie jesteś tylko biernym ciałem, przy którym inni coś robią.

Jesteś kobietą, która rodzi z odwagą. Czujesz. Pytasz. Rozumiesz. Wybierasz. Masz moc.

I właśnie z takim obrazem siebie chciałabym, żeby kobiety jechały na porodówkę. 💜

Inspiracją do tego tekstu jest opisany przez Dana Ariely’ego mechanizm wpływu oczekiwań na doświadczenie. Książka nie bada bezpośrednio doświadczenia porodu, ale pokazuje mechanizm, sposób myślenia, który przeniosłam na przygotowanie do porodu. 

Nastawienie to uczucia nastroje i zachowanie. Twoje nastawienie nie determinuje przebiegu porodu, Twoje nastawienie czyli uczucie lub nastrój determinuje nastawienie innych do Ciebie.

To co dzieje się w Tobie ujawni się na zewnątrz.

Udostępnij dalej